Dobra forma – renesans piernikarskiego rzemiosła na Dolnym Śląsku

Drewniane formy piernikarskie od czasów średniowiecza służyły do wyrobu pierników figuralnych. W każdym dolnośląskim mieście funkcjonowała piernikarnia z własnym zestawem form z których powstawały słodkie przysmaki. Wyparł je z życia dopiero rozwój przemysłu w XIX wieku. Maszyny i blaszane wykrojniki szybko zastąpiły spracowane dłonie piernikarzy wyciskających z drewnianych form pierniki w kształcie huzarów na koniach, dam z koszami i dziesiątkami innych różnorodnych motywów. Z czasem nikomu już niepotrzebne i zapomniane formy trafiły do muzealnych magazynów, gdzie od czasu do czasu oglądali je z wypiekami na twarzy jedynie badacze i nieliczni pasjonaci.

Drewniane formy piernikarskie, misternie rzeźbione, z bogatą symboliką sytuują się gdzieś na pograniczu rzemiosła i sztuki. Gdy oglądam stare formy często myślę o ich twórcach. Bezimiennych dłoniach, które przeminęły i pozostawiły po sobie misternie rzeźbione kawałki drewna, które teraz czekają spokojnie w muzeach na koniec czasów.

Tymczasem idą nowe czasy. Tworzą je młodzi ludzie, którzy chcą nauczyć się rzeźbić drewniane formy piernikarskie. Ciekawi dawnych tradycji i historii regionu wracają do rękodzieła mając dość bezosobowych twórców i masowych produktów. Zamiast stać i narzekać biorą sprawy w swoje ręce. Szukając inspiracji w lokalności i przeszłości regionu, eksperymentują, próbują i planują swoje małe biznesy szukając wartości w podstawowych, manualnych czynnościach, które składają się na rękodzieło.

Stypendialny projekt „Dobra forma-renesans piernikarskiego rzemiosła na Dolnym Śląsku” jest odpowiedzią na ten trend. Od kilku lat, jako pasjonata piernikarstwa i rzemieślnik zajmujący się tworzeniem drewnianych form piernikarskich, prowadzę w zapraszających mnie muzeach warsztaty ucząc ludzi, przy wykorzystaniu prostych dłut dla początkujących, elementarnych podstaw tego dawnego rzemiosła.

Po latach i wielu przeprowadzonych warsztatach zauważyłem jednak, że aby móc myśleć nie tylko o incydentalnej prezentacji dawnych technik za pomocą podstawowych narzędzi ale o popularyzacji i wyuczeniu kontynuatorów tego rzemiosła, muszę przejść na wyższy poziom. Muszę nauczyć osoby chętne do dalszego rozwoju zaawansowanych technik rzeźbienia form piernikarskich, które wymagają równie zaawansowanych narzędzi dla profesjonalistów.

Stypendialny projekt był odpowiedzią na tę diagnozę, która została skonsultowana podczas warsztatów w Muzeum Karkonoskim z uczniami Zespołu Szkół Rzemiosł Artystycznych z Jeleniej Góry o profilu snycerstwo, które miały miejsce w grudniu 2022 roku.

Główna istota projektu polegała na przeprowadzeniu czeladniczego kursu dla dziesięcioosobowej grupy chętnych Dolnoślązaków, którzy będą chcieli rozwijać swoje umiejętności i kontynuować na Dolnym Śląsku tradycję tworzenia drewnianych form piernikarskich. Kurs połączył nie tylko praktyczną naukę dawnego rzemiosła ale również bogaty zasób wiedzy i informacji na temat historii piernikarstwa na Dolnym Śląsku w minionych wiekach.

W ramach projektu zaplanowano następujące bezpośrednie rezultaty:

– zdobycie przez grupę dziesięciu osób praktycznych umiejętności tworzenia drewnianych form piernikarskich poprzez udział w zaawansowanym kursie,

– zdobycie przez grupę dziesięciu osób kompetencji kulturowych w zakresie historii i tradycji dolnośląskiego piernikarstwa poprzez udział w zaawansowanym kursie.

W wyniku realizacji projektu zaplanowane rezultaty zostały osiągnięte, a nawet przekroczone. W wyniku bardzo dużego zainteresowania projektem wzięła w nim udział grupa dwudziestu trzech osób. W ramach projektu zostały zrealizowane kursy z których każdy był podzielony na dwie części:

  • część pierwsza: prowadzony przeze mnie i pracowników Działu Edukacji Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu wykład dotyczący historii i tradycji dolnośląskiego piernikarstwa. Dzięki współpracy z muzeum uczestnicy mogli zapoznać się z wybranymi, zabytkowymi formami piernikarskimi, które zostały specjalnie wyciągnięte z muzealnego magazynu. Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu posiada liczącą 253 sztuki kolekcję zabytkowych form, która jest jedną z największych tego typu kolekcji w Europie.
  • część druga: praktycznego warsztatu w czasie którego została przekazana uczestnikom cała wiedza na temat tworzenia drewnianych form piernikarskich. Warsztat obejmował wszystkie aspekty tego rzemiosła związane z rodzajem stosowanych narzędzi, wiedzą o obróbce drewna i wszystkich niezbędnych technik snycerskich pozwalających na wykonanie drewnianych form piernikarskich. O wyborze tej formy zdecydował jej praktyczny charakter i interaktywność. Podczas spotkania wszyscy uczestnicy wykonali samodzielnie swoje własne drewniane formy piernikarskie.

Projekt „Dobra forma – renesans piernikarskiego rzemiosła na Dolnym Śląsku” został zrealizowany w ramach stypendium województwa dolnośląskiego.

Czy pielgrzymka do Barda może zmienić świat?

– Nietzsche napisał kiedyś, że wszystkie wspaniałe myśli powstają podczas chodzenia, a ty lubisz chodzić prawda?
– Włóczę się, wędruję, tuptam, kroczę…
– Po co?
– Nogi służą mi jako metronom dla myśli w głowie
– Co z nimi później robisz?
– Zapisuję. Zauważyłeś, że myślenie w naszej zorientowanej na produkcję kulturze jest uważane za nicnierobienie? A najbliższe nicnierobieniu jest właśnie chodzenie. To forma protestu przeciwko kupowaniu i sprzedawaniu, przeciwko całej tej ciągłej krzątaninie. Chodzenie to autonomiczny marsz pod prąd strumienia konformizmu.
– Wielkie i trudne słowa…

Kontynuuj czytanie

Wypadek Hoheisela

Gdy wóz jadąc od strony Glatzu minął tablicę z napisem Friedrichswartha Hoheisel wcisnął pedał gazu do oporu. Dwusuwowy silnik pachnącego nowością DKW F5 zaterkotał i wszedł na obroty. Trzymając kurczowo kierownicę Hoheisel kątem oka obserwował wskaźnik obrotomierza. Dwa tysiące, trzy tysiące. Trzy i pół tysiąca pękło, gdy mijali ostatnie zabudowania Lochowa. Prędkościomierz dochodził do 80 kilometrów na godzinę. Siedzący z tyłu ślusarz Ziaja śmiał się i poganiał kierowcę. Śmiali się też dwaj inni pasażerowie w tym brat panny młodej. Jechali właśnie na ślub i wesele do Warthy. Kontynuuj czytanie